|
Blog > Komentarze do wpisu
W czasie śniegu ludzie się brudzą
Zima zaskoczyła drogowców po raz kolejny. No ale to jest już tradycja. Przyzwyczaiłam się do tego, że chodniki nieodśnieżone, że samochody, przejeżdżając ochlapują człowieka od stóp do głów. Myślę, że każdy się do tego przyzwyczaił. Jednak nie spodziewałam się tego, że idąc ulicą natknę się na tylu palantów przechodniów. Tak! Może bezrobocie wpłynęło na mnie tak, że do ogólnie obecnego palantctwa, debilizmu i kretynizmu przywykłam. Zaś w tym przyzwyczajeniu zwyczajnie pomógł mi kontakt z urzędnikami, pracującymi w pupie, z kadrą pewnej szkoły językowej i takie tam. Zwłaszcza i takie tam... W każdym razie człowiek idąc ulicą, gdy śnieg pada, musi spodziewać się, że inny przechodzień zajdzie mu drogę, wlezie na niego, zepchnie z chodnika, czy tez znajdzie inny sposób na zorganizowanie rozrywki innym uczestnikom ruchu chodnikowego! Najfajniejsze są pary, które idą za rączkę na wąskich chodnikach. Idziesz na przeciwko takiej pary, to nie masz człowieku gdzie uciec, o nie! i najpewniej zostaniesz staranowany, bo dziewczyna nie puści dłoni swego chłopaka! Nie! Przecież wpajano jej za młodu, żeby się nie puszczała! Jeśli już para niechętnie puści rączki, to z pewnością tylko po to, żebyś mógł, drogi przechodniu wejść w kałużę. I to nie taką o... płytką, ale taką, żeby wlało Ci się do buta i chlupotało później przez resztę drogi. Kiedy już dotrzesz do przystanku autobusowego /lepiej nie/ lub tramwajowego, to tez łatwo nie masz. Aby zobaczyć kiedy Twój autobus /lepiej nie/ lub tramwaj przyjedzie, musisz staranować parasolką kilku ludzi, którzy kłębią się pod wiatą jak żółta febra. No dobra, nie wiem czy to dobre porównanie, może bardziej jak wygłodniałe komary, które dorwały wreszcie swoją ofiarę. Zwykłe przepraszam nie zadziała, bo zaraz ktoś Cię opluje, zakurwi lub dostaniesz pięścią w twarz. Czasem tylko znajdzie się kulturalna pani, elegancko ubrana i uchyli się, żebyś kochany mój przechodniu przeczytał cokolwiek! Nadszedł czas kiedy przyjedzie autobus /boże broń przed autobusem/ lub tramwaj. Wsiadasz i oczywiście nie znajdziesz miejsca, a może nawet się nie zmieścisz i będziesz czekać na następny... Jeśli jednak jesteś takim szczęściarzem i się zmieścisz, to i tak nie musi być kolorowo. Może nawet znajdziesz miejsce, ale wtedy znajdzie się jakaś kobiecina, która akurat nad Twoimi stopami /a jeśli wysoka, to może nawet nad kolanami/, umieści swoją ociekającą parasolkę. Będzie to skapywało na Ciebie tak, ze przemoczy Twoje spodnie i tak zmaltretowane wcześniej. Jeśeli jesteś prawdziwym szczęściarzem, to ominie Cię pękający w szwach środek komunikacji miejskiej. Usiądziesz, zrelaksujesz się. A trzeba wspomnieć, że gdy niskie temperatury są, to nawet nikt nie śmierdzi potem, ani nie zionie alkoholem tak przerażająco, więc zrelaksujesz się na pewno. Tylko może się okazać, że staniesz w korku, bo drogi nie odśnieżone, bo po co!? Albo tramwaj dalej nie pojedzie, bo coś tam pękło. Jak jeździsz na biletach, to masz po prostu przeje... no przekichane! I w mokrych spodniach drepczesz dalej na piechotę, albo do autobusu zastępczego. A autobus zastępczy nigdy nie wiadomo gdzie się zatrzyma i czy w ogóle się zatrzyma! A jeśli nawet, to i tak jak wyjdziesz wypierniczysz się, drogi przechodniu, na nieodśniezonym chodniku i wytaplasz w błocie. I wrócisz do domu, przeciskając przez bezmyślne pary, choć może będziesz mieć tyle szczęścia co ja i nikt Cię nie rozdepcze! Jedno jest jednak pewne - śnieg zabiera ludziom resztki mózgu. środa, 14 października 2009, m_e_l_a_s_a
TrackBack
Komentarze
2009/10/14 20:21:51
Za późno przeczytałam o tych autobusach, bo dziś na 1,5h trening jechałam (stałam w korku?) 1,5h w jedną stronę i tyleż samo w drugą. Zimą jak co roku zaskoczyła kogo trzeba.
2009/10/15 04:05:02
Biedni ci drogowcy :( Ani telewizji nie mają, ani internetu, ani nawet na gazetę ich nie stać... Bo gdyby mieli na to piniążki to może by, kurna, wiedzieli tak jak ja od kilku dni, że dziś będzie padał śnieg.
(reklama) Zainspirowałaś mnie, popełnię sobie wpis (koniec reklamy) 2009/10/15 10:31:26
Aniołek,
szara plucha :/ ale cóż takie prawo, w końcu zima tuż tuż, a i reklamy coca coli "coraz bliżej święta" niedługo się pojawią... Złoty.Strzał następnym razem postaram się napisać szybciej notkę ;) Detarame, No biedni. Może należałoby założyć Fundację na rzecz drogowców i zbierać datki na Internet i telewizję dla nich. 2009/10/16 04:29:27
Fundację nie ale możemy ruszyć pieniądze unijne na to. Przedstawimy projekt i też się zarobi ;)
2009/10/16 08:27:47
Droga Melaso!
Mam pytanie. Czy pogryzłaś kogoś na ulicy? Obawiam się, że nie, że doniosłaś całą złość i frustrację do domu. Jeśli tak, to błąd. Trzeba było choć kogoś zwymyślać, najlepiej jakiegoś eleganckiego, grzecznie wyglądającego faceta. Prawdopodobnie nie odbluzga, no i na pewno nie zrobi nic gorszego, a co z człowieka zejdzie, to zejdzie :) 2009/10/16 10:16:41
Detarame
O i to jest dobry pomysł! Już pracuję nad biznesplanem. Alex, Ech w moim zwyczaju jest zwymyślanie innych, kiedyś zapewne nie zdążę uciec. 2009/10/28 15:44:51
Ciekawe czy dożyjemy czasów kiedy drogowcy zaskoczą zimę. Już od lipca będą gotowi z pługami i piaskarkami, he he ...
Pozdr. P.S. Fajny Twój blog. |
|
Śnieg biały a humory czarne. W środku tego- szara rzeczywistość i szara breja pod nogami.