|
Blog > Komentarze do wpisu
Mądrości Ojca Melasowego
Zawsze chciałam napisać notkę podobną do tej. Zatem czas na notkę o Ojcu Melasowym.
Taaa... po to rozczesujesz, żeby wszom grządki wypielić... Dodam, że włosów nie należy zbyt często myć, żeby nie wypadały, tylko naturalnym klejem przyczepiły się do skóry...
To tekst, który Melaśnicka usłyszała, gdy robiła sobie ziółka zdrowotne na wątrobę...
To z kolei tekst do mojego brata, o którym mało kto wie... Mało kto wie również, że nikotyna w papierosach jest szkodliwa, ale w fajce, czy e-papierosie jest, według mego ojca, zdrowa i wspomaga potencję...
To akurat myśl całkiem logiczna...
Taaa...
Powiedział ojciec Melaśnickiej, patrząc na różową ścianę...
Więcej może wkrótce... piątek, 30 października 2009, m_e_l_a_s_a
TrackBack
Komentarze
2009/10/31 00:48:06
Szkoda, że to o sikaniu nie sprawdza się przy grubszej sprawie :D
Ja tam wiem, że masz tego więcej, dawaj :) 2009/10/31 14:20:02
Aniołek,
mój nie jest dobrym kompanem. Jak kiedyś zdecydował, że kupi mi spodnie, to wybrał mi takie, które wyglądały jak wór, spadały mi z tyłka /jakby się choć trochę opinały, to przecież chyba by się pochlastał/, były ogólnie - okropne... I to jedna z dwóch rzeczy do ubrania, które mój ojciec mi kiedykolwiek kupił... a z kolorami to u niego jest makabra.. Detarame, Ech, niestety jak mi się przypomni, to dam, ale... w trakcie pisania tylko tyle mi po głowie chodziło ;) 2009/10/31 21:48:06
ja juz od tamtego wpisu Melasnickiego kocham, a teraz chce byc Twoja matka :)))
Gość: DZIUNIA, 188.33.35.8*
2009/11/03 00:31:47
Uwielbiam czytać Twoje teksty Mel są genialne :) Zawsze mają tyle z życia, szczyptę krytyki i humoru :)
2009/11/03 08:33:59
A ja z czułością wspominam tekst Ojca Melasowego zawarty kiedyś w pytaniu, czy do kościoła sprzedają bilety :)
2009/11/03 14:42:03
Pesy mi ubliża...
Dziunia, Dziękuję, to bardzo miłe słowa i motywujące! Zaraz się biorę za pisanie! Alex, Ja z czułością wspominam, jak mój ojciec nie mógł sobie przypomnieć jak mam na imię... i na nazwisko... |
|
Ale wiesz, moj ojczym tez jest daltonita, ale dobry kompan na zakupy ubraniowe. Zawsze doradzi te fasony i te KOLORY w ktorych najbardziej do twarzy